Po siódme- demon małżeństwa ;)

daemon by ahmetcokaMiałam napisać już wcześniej. Marudzić na małża chciałam. Ale chyba musiałabym pisać na świeżo. Jak mi mija bezpośredni wqurw, to przechodzę do stanu mam_go_gdzieś_i_ nie_będę_się_denerwować. W stanie najwyższego zdenerwowania też nic nie mówię, bo mogłoby pójść na ostro. I tak się zapętlam w coraz większym żalu i rozczarowaniu.
Od jakiś 3 lat mam wrażenie, że zupełnie nie wiedziałam co robię wychodząc za mąż. Coraz częściej mam myśli, że z kim innym byłoby lepiej, inaczej.

Ostatni, sobotni atak na moje nerwy, wiązał się z nadużyciem % przez małża. Odwala mu wtedy, sądzi że jest zabawny i dowcipny. A w rzeczywistości jest nachalny, upierdliwy i chamski. Wiem, że to zasadniczo standardowe działanie alko. Wszyscy stajemy się wówczas błyskotliwi i piękni 😉 . Ale widocznie ja za często jestem po drugiej stronie, żeby to znieść.

Najbardziej mnie zastanawia jak mogłam wcześniej, przez kilkanaście lat nie zauważyć, że jedyną misją życiową tego gościa jest leżenie. Przed telewizorem, przed komputerem, byle leżeć i niczym się nie interesować.
Czasami mam wrażenie, że po prostu wcześniej ja na to nie zwracałam uwagi, bo po prostu nie potrzebowałam związku. Jak sobie był i leżał, to wcale mi nie przeszkadzał. A teraz chciałabym obok siebie człowieka. A nie mam. Nie mam nawet z kim pogadać. On się nie zmienił, ale ja nigdy nie potrzebowałam wsparcia aż tak jak teraz. I teraz mnie to dobija. I nawet nie mam nadziei, że coś się zmieni.

Spierniczyłam sobie życie ulegając społecznym konwenansom i wychodząc za mąż, bo po tylu latach… Ale w sumie nie przeszkadzał, a w miłość i tak nie wierzyłam.

Ostatnio jedna znajoma przypomniała mi, że zawsze powtarzałam, że męża trza se bogatego brać. Głupi to oni są wszyscy jednak, uroda przemija, więc niech choć korzyść materialna z tego będzie. Jakich ja cholera mądrych rad udzielam, i nie wiedzieć czemu sama się do nich nie stosuję. Przy równie beznadziejnej reszcie, przynajmniej o pieniądze nie musiałbym się martwić.
Chociaż ludzie, którzy potrafią zarabiać pieniądze, zazwyczaj interesują się chociaż branżą, w której je zarabiają i już choćby o tym można z nimi pogadać. A to już zmienia wiele.

A obrazek takiego rysownika, bo ładnie rysuje 🙂
daemon, a photo by ahmetcoka on Flickr.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s