Piątkowy wieczór

Właśnie sobie napuszczam wodę do wanny. I powoli kończę  dzień.
I przypomniały mi się czasy, kiedy spędzanie w domu piątkowego lub sobotniego wieczoru, było totalną porażką dla mojej towarzyskiej części duszy.
Jakieś czasy licealno-studenckie. Chociaż to też takie zrywy były. Bo możliwość siedzenia w domu i czytania niemal każdego drukowanego słowa, też zawsze sobie ceniłam 🙂 .

Reklamy

2 thoughts on “Piątkowy wieczór

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s