Dom naszych marzeń – Eliza Sarnacka – Mahoney

Na wyjeździe czytałam. Żeby zabić myślenie, oderwać się. Bo lubię. Zazwyczaj zresztą czytam dość dużo. Nie zawsze mądrze. Więc dlaczego nie napisać o tym co czytam. Nawet jeśli nie są to lektury ambitne. Ostatecznie każdy czasami potrzebuje rozrywki.

Dom naszych marzeń Elizy Sarnackiej-Mahoney jest lekturą w sam raz wakacyjną. W myślowych monologach autorki widzę podobieństwo do stylu licznych blogów. Strumień świadomości, skojarzenia, aluzje i odniesienia, niekoniecznie dokończony logicznie tok rozumowania. To nie jest zarzut, raczej wrażenie, że język powieści jest współczesny.
Książka jest o kobiecie ponad trzydziestoletniej, z dwójką dzieci. Jednym w wieku mniej więcej późno niemowlęcym, drugim we wczesnoszkolnym. Kobieta pracuje jako freelancer, ma zapracowanego męża, kilka kilo nadwagi, upierdliwą matkę, dzwoniącą w najmniej odpowiednich momentach. Oczywiście ma też poczucie bycia nie docenianą przez otoczenie, przytłoczoną ogromem obowiązków związanych z logistyką zawodowo-domową , dręczą ją obawy o wierność męża, nieszczęścia dotykające bliższe i dalsze znajome.

Nie jest to może literatura na literackiego Nobla, ale trochę trafnych uwag idealnie wyrażających myśli kobiety, na tym etapie życiowym, przekonało mnie na tyle, że sięgnę jeszcze pewnie po coś tej autorki. Z ciekawości. A poza tym lubię czytać autorami.
A ponieważ książka, z tego co zauważyłam, jest na licznych przecenach w księgarniach, można ją sobie kupić na plażę czy pod namiot, bez dużego ryzyka finansowego.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s