Masło

Piekę ciasto. Genialne mi kiedyś wyszło i usiłuję powtórzyć wyczyn.
I jasna cholera!

Ale od początku. Może ktoś zaryzykuje i spróbuje.
Na spód biszkopt. Ja biorę 5 jaj, rozdzielam białka od żółtek. Żółtka ucieram do białości z połową szklanki cukru. Białka ubijam na sztywną pianę z drugą połową szklanki cukru. Do żółtek wsypuję niecałą szklankę mąki i łyżeczkę proszku do pieczenia. Potem łyżka po łyżce, cały czas mieszając dodaję 5 łyżek wody. Na koniec dodaję pianę z białek i wlewam na dużą blachę. 25 minut w ok.170 stopniach. I biszkopt gotowy.

Udaje się prawie zawsze.

Biszkopt  wystudzony smaruję marmoladą różaną.  Na to układam brzoskwinie z puszki. A wszystko przykrywam bitą śmietaną w dużej ilości.

I tu właśnie jasna cholera! Zamiast bitej śmietany wyszło mi masło na słodko. Jak mnie to denerwuje. Widocznie za słabo śmietankę schłodziłam.

Wylałam wszystko, zamiast ubić do końca. Ostatecznie słodkie masło, do jakiegoś kolejnego ciasta mogłoby się nadać. No i miałabym okazję dziecku pokazać jak się robi masło. Bo jakoś trudno jej uwierzyć, że ze śmietany.

Małż jako, że ma zalety także (choć ja o nich nie piszę na razie), pojechał do sklepu po kolejną śmietanę. Pojechał, choć chwilę wcześniej wrócił z wyprawy po żelatynę 😉 . Ale ja już dziś ciasta nie skończę. Niech się chłodzi diabelstwo do rana. Będę pewniejsza.

A śmietanę robię tak, że ubijam śmietanę, dodaję trochę cukru. A na koniec dodaję rozpuszczoną żelatynę i szybko mieszam mikserem.

Może jak mi się uda skończyć, to zrobię fotkę. Ale czasami wypieki znikają zanim pomyślę o ich uwiecznieniu.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s