Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Kilka wątków toczących się w wieku XIX i pod koniec XX. Opisane dzieje rodzin, dość burzliwe, z damskiego głównie punktu widzenia.
Ładnie napisana saga, dająca okazję do przypomnienia sobie słów powoli już zapominanych w polszczyźnie.

Menu kolacji prezentowało się wybornie: śledzie w pomidorach, pasztet z gęsich wątróbek na zimno, pieczeń z sarny w auszpiku, szczupak z majonezem, paszteciki rakowe, zając na zimno w śmietanie, kotlety z orzechów, zupa cytrynowa, bulion po francusku au naturel, polędwica z truflami i maderą, kotlety wieprzowe na ruszcie z sosem cebulowym, kurczęta pieczone, vol-au-vent z sandacza, naleśniki kruche z sosem szodonowym, legumina cytrynowa na śmietance, lody w różnych smakach, tort hiszpański piramidalny, baba żółtkowa, krem z kasztanów, galareta wiśniowa na winie. Oprócz tego kompoty, soki, orszada, poncz, nalewki, wina, miody, wódki, wszystko, o czym spragnieni tancerze mogli tylko zamarzyć. 

Nie da się ukryć, że książka jest także smakowita, zarówno w takich opisach jak i we współczesnym wątku rodziny Hryciów prowadzącej tytułową cukiernię.  

Nie brakuje nieszczęśliwych małżeństw, niemożliwych do spełnienia miłości, komplikacji, które historia zgotowała bohaterkom i ich najbliższym. Ale wszystkie są jak najbardziej wiarygodne i życiowe, adekwatne do czasów, w jakich się zdarzały.

Wątkiem, chyba głównym, jest próba rozwikłania rodzinnej tajemnicy, przez Igę Hryć, córkę właściciela cukierni. Tajemnicę ożywiło odkrycie przez archeologów mumii kobiety z pierścieniem na palcu. Pierścieniem, którego historię rodzina sobie przekazywała, a który zaginął w czasie drugiej wojny światowej.
Tom pierwszy sagi tajemnicy nie wyjaśnia. Trzeba oczywiście przeczytać kolejne.:)

Tyle tylko, że mam wrażenie, że książka się urwała, tak jak telenowele. Coś się zaczyna dziać, jakiś punkt kulminacyjny w historiach i nagle napisy końcowe. Mam szczęście, że po prostu zacznę od razu czytać tom kolejny. Bo inaczej bardzo by mnie denerwowało czekanie 🙂 .

Dodatkowo jeszcze mogę stwierdzić, że nie jestem zwolenniczką takich równolegle toczonych narracji. Jakoś  mnie wybija z rytmu czytania opcja nowa strona- inni bohaterowie. Ale możliwe, że to przez fakt, czytania z doskoku i inaczej by to wyglądało gdybym mogła usiąść i delektować się lekturą.
Tak na zachętę jeszcze jeden cytat 🙂

Tu, gdzie kąpiele wciąż były cotygodniowym rytuałem, podczas którego pilnie strzeżono, by dziewczęta nie przebywały zbyt długo same, bojąc się o ich ewentualne zainteresowanie intymnymi częściami ciała, gdzie dosypywano do wody trocin lub kazano pannom zamykać oczy, póki cała operacja się nie zakończy, aby utrzymać je w nieświadomości, co się znajduje poniżej pępka[…].

Reklamy

2 thoughts on “Cukiernia pod Amorem. Zajezierscy – Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s