Agencja złamanych serc – Irena Matuszkiewicz

Przeczytałam. W związku z chodzeniem na basen, bo mniejsza i lżejsza do noszenia niż „Cukiernia…”, to ją zabrałam.
Taka see… Przyjaciółki zakładają związek o nazwie jak w tytule, aby zemścić się na facetach, którzy je skrzywdzili.  Zemścić się, a raczej zrekompensować sobie krzywdy, głównie finansowo.
Kończy się  Nie napiszę jak się kończy, bo może komuś akuratnie wpadanie do głowy ją przeczytać.
Pojawia się gospodarcze podziemie, lokalna mafia i układy. Ale sama nie wiem, jakoś mi się mało wiarygodne wydają wątki w tej książce. Możliwe, że wskutek braku bliższej znajomości z opisywanym światem.
Mnie książka nie zachwyciła. Tzn. nie mam odruchu sprawdzić co ta pani jeszcze napisała i przeczytać reszty jej twórczości.

A poza tym nie rozumiem ludzi. Wcale. Ciepło jest. Ostatnie kilka dni lata i w końcu letnia pogoda. A te ludzie chodzą i marudzą, że upał. I co z tego. Mam ochotę wygrzewać się w tym słońcu. Łapać promienie i magazynować w sobie. Zapamiętać lepkość spoconej skóry i pieczenie ramion.
Zaraz będzie jesień, wiatr, plucha, i zimno, i ciemno. Słońce będzie sobie można na pocztówce oglądać. Ale kto dziś przysyła pocztówki…

Co to jest kilka dni słońca w obliczu tych wielu miesięcy ciemności, które nas czekają? Jak śpiewał Kazik:

Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma słońca
Nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące
Tylko zimno i pada, zimno i pada na to miejsce w środku Europy.

Reklamy

2 thoughts on “Agencja złamanych serc – Irena Matuszkiewicz

  1. czytałam tą książkę, zdaje się, że jeszcze w gimnazjum, nie pamiętam już o czym była, pamiętam za to, że wtedy mi się podobała : )

    tiaa, prawdopodobnie ostatni gorący dzień tego roku właśnie dobiegł końca. prawdopodobnie następny taki pojawi się w maju, czyli wtedy, gdy będę miała egzamin i pracę licencjacką do obronienia 🙂

    ludziom nigdy nie dogodzisz- jak pada, to im morko, jak świeci- za gorąco!

  2. Chciałabym, żeby między praniem a wyjściem do pracy ktoś sobie usiadł i poczytał moją powieść dla relaksu.
    Źródło: Bernadetta Darska, Kobieco, kryminalnie, kameralnie. O powieściach Ireny Matuszkiewicz, „Dekada Literacka” 2008, nr 1 (227)

    Takie coś znalazłam. I w sumie jako taka książka jest całkiem ok 🙂 .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s