Zakochać się…

Tak sobie obmyśliłam fałdki swoje podziwiając, że zakochana będąc pewnie bym się za siebie zabrała. A tak to ciepłe bułeczki na śniadanie i inne takie sposoby dogadzania sobie wymyślam. Zamiast pobiegać, wziąć hantle do rąk, czy liczyć kalorie…
Okropna jestem.

Reklamy

4 thoughts on “Zakochać się…

  1. ja zaczęłam ćwiczyć. i stosować dietę „mniej żreć” 😉 Jakoś tak się wkurzyłam na fałdki, że coraz większe. Nie, że są! Że sie BEZCZELNIE powiększają!

  2. Fałdki należy polubić. I odpowiedzieć sobie na pytanie, komu/czemu wypowiadasz wojnę. Czy odbiciu w lustrze i jego opinii, czy swojemu fizycznemu samopoczuciu. Ale to tylko teoria; w niej jestem świetna 🙂

  3. Eva, ja tam nie chcę szaleć. Dążę tylko do tego by znów wyglądać ok w swoich ciuchach. Bo nie dość, że jestem skąpa i nie lubię kupować. To kupowanie ubrań w większym rozmiarze, wcale nie jest fajne i zabawne 😉
    Jana, a to liczenie słodyczy, nie wywołuje natrętnych myśli „mam ochotę na coś słodkiego?”. Ja bym pewnie tak miała 😉
    Anuszka, mówisz, że to norma? 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s