Paradoks

Łatwiej mi. Nie ma małża. Wszystko jest zorganizowane. Dzieci śpią o dwudziestej, rano wstają z własnej woli. Nie ma kłótni o pobudkę, pośpiechu w pakowaniu się do szkoły i nerwów.
Nie ma telewizji, jest czas na odrobienie lekcji, zjedzenie obiadu, wyjście na podwórko. Owszem potrzebowałam opieki do dzieci chcą załatwić, to co miałam do załatwienia na mieście. Ale i tak bym potrzebowała, bo to w godzinach pracy.
Dużo łatwiej ogarnąć codzienność w pojedynkę. Dziwne. Ale o ile wiem z plotek ze znajomymi- dość częste.
Nawet zakupy robi się szybciej i sensowniej.

No i po co te chłopy nam?

Reklamy

6 thoughts on “Paradoks

  1. A jednak twierdzenie, że z facetem jest jak z kolejnym dzieckiem jest dość popularne 🙂 Ja nawet zauważam, że każde prawdziwe dziecko, to jeszcze dziecinniejszy facet. 😉

  2. Cesarzowa jest nudno. Jak się przez kilkanaście lat odkrywa te same prawdy, to jest nudno. Ja już nawet nie mówię, nie zwracam uwagi, nie denerwuję się. Jeśli przez kilkanaście lat to nie odniosło skutku, to już nie warto…
    Jana pamiętaj: gosposia na stałe, facet na dochodzące- wtedy współpraca każda, wychodzi najlepiej 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s