Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie (tom II)

Z powodu nocy takiej sobie, czytałam i przeczytałam. Nie żeby książka była zła i trzeba było bezsennej nocy żeby pokonać lekturę. Po prostu przy ząbkującym Młodym i w rozgardiaszu nowego roku szkolnego,  zasypiałam po przeczytaniu kilku zdań, strony najdalej. A wolnego czasu, inaczej niż wieczorami, brak.

Kiedyś miałam takie marzenie, że jak się przeprowadzę do własnego domu, to będę wieczorami siedziała z kawą (tak pijam kawę o każdej porze), albo lampką wina na fotelu i czytała. Zabawnie wyszło, bo nigdy nie miałam mniej czasu, niż po tej przeprowadzce 😉 .

Cukiernia, że tak powiem, jak Hitchcock’a: na początku trzęsienie ziemi a potem już tylko straszniej. Tylko, że nie tyle straszniej, co bardziej interesująco. Znów skończył mi się tom w środku wątków pozostawiając niedosyt. Znów fantastycznie odmalowane tło historyczne. Opowieści powiązane od początku, zacieśniają się w interesujący sposób. 


Nie będę wrzucała tu jakiś cytatów, ale naprawdę czytało mi się jeszcze lepiej niż tom pierwszy. I tupię nóżkami w oczekiwaniu na tom kolejny.  
Tom następny będzie miał wadę, łapnie drugą wojnę światową. Nie znoszę wojny. Jako dziecko naoglądałam się filmów wojennych, potem swoje przeżyłam widząc czołgi i żołnierzy na ulicach. Za mała, żeby zrozumieć. Wystarczająco duża, żeby się bać. I jeszcze pasjonatę w ogólniaku trafiłam, który nam literaturę obozową zafundował w sporej dawce. Już się tego boję.  Tym bardziej, że nawet opisy życia w czasie pierwszej wojny, autorka zafundowała sugestywne bardzo. A mimo wszystko, to była ta mniej straszna  wojna.  



Reklamy

2 thoughts on “Cukiernia pod Amorem. Cieślakowie (tom II)

  1. Mam jeden tom tej książki „Zajezierscy” Dostałam na urodziny od przyjaciółki. Doprawdy nie wiem dlaczego do tej pory stała ona tylko na półce. Muszę się za nią zabrać.

    A ja mam właśnie po przeprowadzce dużo czasu dla siebie, na wieczory takie jak lubię. Z kubkiem gorącej herbaty, lapkiem czy książką :))

  2. No to czytaj. Warto. Mi, przez czytanie z doskoku, czasami plątały się wątki 😉 Szczególnie właśnie w pierwszym tomie, zanim zaznajomiłam się z bohaterami na tyle dobrze, żeby problem przestał istnieć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s