Nerwy

Zaczyna mnie zżerać stres związany z prowadzeniem firemki. Wiem niby co mam robić, ale nie mam na to kasy. Wydatki są pewne, za to dochody na razie w marzeniach. Okropność.
Wiem, że są kraje w których człowiek, może zacząć działać nie wdeptując od początku w labirynty urzędniczych instytucji. Nie żeby wcale, ale przynajmniej na samiutki początku może zająć się robotą, a potem sukcesywnie włazić w tę machinę. U nas zaczyna się od płacenia, dreptania i wypełniania papierków. Na dodatek, chodzisz, wypełniasz piszesz. A urzędowy papier z pieczątką, to Ci przyślą za miesiąc, albo jakoś tak, chyba że gdzieś zginie w boju, to się trzeba przypominać.

Już mi się nie chce, choć na dobrą sprawę jeszcze nie zaczęłam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s