Milaczek

Po latach odwiedziłam bibliotekę. Tak na spacerze będąc. Nie miałam jak zanurkować między półki, więc tylko z podręcznej nowości i zwroty zwinęłam książki dwie Milaczek Magdaleny Witkiewicz i Pratchetta Na glinianych nogach.
Poczytamy zobaczymy. Książki z biblioteki, jak i inne pożyczone trochę mnie stresują. Szczególnie przy zapędach niszczycielskich Młodego.

A poza tym ze dwa, trzy razy dziennie świat mnie przygniata. Potem odkręcić się udaje (jeszcze) w trybie awaryjnym. Ale nie wiem jak długo to zniosę. A i jakieś plany na przyszłość nie bardzo dadzą się zrobić w takiej sytuacji.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s