Ścianka działowa- Izabela Sowa

Dawno Sowy nie czytałam. Wiele lat temu owocową serię, ale nie zachwyciła. Ścianę działową złapałam w łapy, czekając aż dzieciaki nacieszą się ogniskiem. I pierwsze strony były tak denerwujące, że aż drapały. Normalnie, jak ja mogłam kiedyś coś tej baby przeczytać- myślałam sobie. I w efekcie książkę pożyczyłam sobie i postanowiłam doczytać do końca.
Potem jest lepiej i czyta się lżej. A zakończenie też drapie. Ale już w zupełnie inny sposób niż strony początkowe. Skłania do refleksji. Chociaż ja akuratnie nie jestem refleksyjnie nastawiona do świata. Ślady myśli w mózgu, zabijam lekturą. Myślenie boli, to po co się narażać?

Poza tym, jest jak jest. I na dodatek dalej jestem gruba. A na onecie mam zły horoskop. A ja wiadomo złe z onetu się sprawdzają (chociaż wątpię w szanse na to, by przelotny flirt przerodził się w skomplikowane uczucie. Bo niby skąd ten flirt?)

Advertisements

3 thoughts on “Ścianka działowa- Izabela Sowa

  1. Anonimowy pisze:

    Przeczytałam cały blog. Przerazilam się, bo piszesz jakby o mnie. Ja również wykształcona, syn lat …naście i trzy, niedawno otworzyłam działalność a i mąż jak ten naleśnik… całkiem nieudany… Strach się bać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s