Wielkie żarcie

Czuję się jak, sama nie wiem co, ale kompletnie wypełniona. Nadziana, nafaszerowana, upchana, wypakowana.
To jest wręcz nie do pojęcia ile się w człowieku mieści w niedzielę. Na dodatek robię idealne nic. I nie lubię tego. Mam zawsze wyrzuty sumienia, gdy robię takie nic. Nie umiem się tym cieszyć.
A szkoda.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s