Mnóstwo całe

Dziś całą masę rzeczy załatwiłam, jutro pozałatwiam jeszcze trochę. Działanie mnie uspokaja. Jak się uda coś zrobić, to od razu jest lepiej i zaczynam nabierać pewności, że się da.

Chociaż smutno mi jeszcze ciągle. Skończyłam czytać Kruchość porcelany Moniki Sawickiej. Nie za wesoła to książka, może stąd też ten mój smutek. Na dodatek dość trudno mi się do niej ustosunkować. Dziwna. Dziwnie mi się ją czytało.
Z uniwersalnym przesłaniem i niby kończy się zmierzając w dobrym kierunku. Ale sieje smutek.

Może wezmę się za coś bardziej optymistycznego. Nawiedziłam bibliotekę, mam na trochę zajęcie. Chyba trochę uciekam od rzeczywistości w te książki. Może po prostu potrzebuję tego dla odpoczynku.

Oj tam, oj tam. Marudzę sobie. Choć lepiej będzie jak zrobię sobie kąpiel i zrelaksuję się całkiem w rzeczywistości.

A i jadłam pyszne ciastko. Banalnie proste i bez pieczenia. Muszę zrobić. Warstwy herbatniki na spód, masa budyniowa, krakersy, masa toffi, krakersy, bita śmietana. Można tartą czekoladą po wierzchu posypać. Niespodziewanie dobre.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s