Bez refleksji

W sumie odkąd mam dzieci po cmentarzach raczej biegam, ciągnąc, łapiąc, uspokajając marudzenie „maaamooo, a …”
Trudno o spokojną chwilę na refleksję. Zresztą przy dzieciach trudniej o czas na myślenie w ogóle.
Ale tak jakoś dziś mi brakowało tej zadumy. I czasu na odwiedzenie nie tylko tych najbliższych grobów.
Może jutro wieczorem wyrwę się z domu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s