Wrrr Netia

O jejku. Jak mnie to wmurwia. Ich ruter zasięgiem obejmował jeden pokój i najbliższe okolice. Zmieniłam (musiałam telefonicznie uzyskać konieczne dane, bo oczywiście w standardzie dają tylko swoje rozwiązanie) na normalny cywilny ruter, który daje sygnał wi-fi wszędzie. No na schodach zewnętrznych już nie. Ale to przeżyję. Szczególnie zimą.
Nie wpływa to jednak na fakt, że sieć raz jest, trzy razy jej nie ma. Kompletna porażka.

Z pozytywów to udało mi się kupić za drobne pieniądze (ponad 20 zł taniej niż cena okładkowa) Cukierni część trzecią. I to nową i sprzedawca z allegro przywiózł mi ją do domu zupełnie za darmo.  A miałam zamiar wersję ebookową sobie kupić na weekend. A tu taka papierowa gratka.

Generalnie chodzi za mną tablet albo może czytnik. Ma ktoś informacje jak się na tym śpi? Bo ja muszę w łóżku czytać. Inaczej jestem nieszczęśliwa. I zazwyczaj śpię z głową na książce (tak, wolę papierowe okładki i tanie wydania, bo miękkie i mi nie żal).

Zaraz wanna i przyjemna lektura 😀

Reklamy

3 thoughts on “Wrrr Netia

  1. Głównie kupiłem go do podróży i… czytania na bloku operacyjnym, jak długi zabieg się trafi (ciii…, cichosza…). Zatem spanie w grę nie wchodzi. Ale mam na kundla „okładkę”, dość sztywną i twardą, więc jeśli dużo nie ważysz, to pewnie wytrzyma. A na pewno nie ważysz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s