Przeczytałam Cukiernię

Przeczytałam Cukierni tom trzeci. I mi się podoba. Podoba mi się w sumie jak się kończy. Chociaż spotkałam się z zarzutami, że pozostają niepozamykane wątki. No cóż. Wydaje mi się, że szczypta niedomówień jest fajna. Dzięki temu książka zostaje w głowie. Jeśli wszystko jest do końca łopatologicznie wyjaśnione, często zamyka się książkę i zapomina. A tak jeszcze można trochę o niedokończonych tematach pomyśleć.
Jakkolwiek by było. Jestem pod olbrzymi wrażeniem. Ilość faktów, szczegółów historycznych, drobiazgów geograficznych powala.
Pisałam, że bałam się tego tomu ze względu na okres drugiej wojny. Bo nie lubię tego. Był to tak przerażający i nieludzki czas, że po prostu nie lubię o tym czytać. A znając już drobiazgowość autorki i plastyczność języka obawiałam się, że może to być trudne dla mnie. Na szczęście jednak, mimo oddania klimatu, obyło się bez nadmiernego wyciągania okrutnych szczegółów.

Co po za tym? Wzięłam się za tworzenie strony firmowej mojego męża. Ma. Ale moim zdaniem wybitnie wymaga odświeżenia, zmiany szczegółów, dodania nowych treści. To się dziś zaczęłam w to bawić.
Jak ktoś mi wytłumaczy dlaczego za zrobienie swojej strony płacę obcym ludziom sporą kasę, a innym robię www sama, to będę wdzięczna.
Ja to pokręcona jestem.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s