Trza się wziąść

Braść się będę za siebie. Nigella do mnie przemówiła. Poza tym realia są takie, że w planie nie kupowania ubrań rozmiar większych powoli wykańczam te w starym rozmiarze, ale te luźniejsze. Te ciaśniejsze mi zostają. I albo kupię większe, albo muszę się dostosować.
Twarda mam być i nieugięta.

W stanie jestem takim, że płaczę oglądając ogłoszenia o sprzedaży domów. Bo przecież musiała zdarzyć się jakaś tragedia, skoro ludzie sprzedają dom. Tak wiem, że jestem nienormalna. Na jakiś wątek o tym co jest upragnionym prezentem pod choinkę też się poryczałam.

Dupa ze mnie. Ale widocznie jeszcze nie spadłam na dno, bo wciąż nie mam nic od czego mogę się odbić.

Reklamy

2 thoughts on “Trza się wziąść

  1. dieta. Ćwiczenia nic nie dają. W sensie chudnięcia. Są konieczne, żeby nie sflaczeć przy chudnięciu, ale efekt odchudzania mają marny. Mniej żreć. Głównie mniej węglowodanów. Bo przynajmniej u mnie to nadmiar słodyczy i klusek mnie gubi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s