aaj waj…

Znów mnie dopadają lęki i zmory. Takie bytowo-życiowe. Chciałabym mieć jakąś sumkę sporą zabezpieczenia. Takie coś, żeby się przynajmniej pieniędzmi nie martwić. Ale jakoś zawsze odkładane na ten cel środki są baaardzo potrzebne na bieżące wydatki…
Może zagrać w totka nie czekając na następną kumulację stulecia 😉 .

Oczywiście naszło mnie w obliczu kolejnych, koniecznych wydatków i inwestycji.

Reklamy

4 thoughts on “aaj waj…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s