Świąteczne menu

Ojtam, ojtam… Coś trzeba przygotować. Wigilia na wyjeździe. Pierwszy dzień świąt w domu. Drugi na wyjeździe. Co by zrobić, żeby było sensownie.
Barszcz i pierogi, zrobię pewnie bez względu na wszystko. A poza tym? Chodzi mi po łbie sałatka jakaś śledziowa. Bo mam ochotę na śledzie. Ale może mi przejdzie… W sumie tylko dla nas, bo rodzina wyjechana, więc gości w Bożenarodzenie raczej się nie spodziewam.
Najgorsze jest to, że wybrałam się do biblioteki po lekturę na czas świąteczny. A biblioteka okazała się już zamknięta. Do przyszłego roku. Niektórym to dobrze.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s