Zboczenia i faszerowane prosię

Nie, że jadłam owo prosię. Czuję się jak ono.
Nie wiedziałam, że tyle się da upchnąć w tak niepozornej osobie jak ja. Jakieś 157cm. To jest bardzo mało. A zmieściło się we mnie przez te trzy dni, na oko ze trzy kontenery jedzenia. Albo może ciut więcej*.
A i tak chodzi mi jeszcze po głowie sałatka ze śledzi i buraczków.
Czuję, że to perwersyjne. Ale śledzie mam jeszcze całkiem nie ruszone w lodówce…

A na imprezę sylwestrową pójdę  w worku na śmieci. Może jakiś 120 litrowy da radę. A teraz takie fikuśne są, z tasiemkami pod szyją 😉 .

* średnia ładowność kontenera to podobno 21,8 tony.

Advertisements

2 thoughts on “Zboczenia i faszerowane prosię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s