Gryzę, szczypię i sypię piaskiem w oczy

Ja nie wiem co za dzień. Jestem wściekła. Nawet, nie że wściekła nakręcona. Mam zero cierpliwości. Przesadnie reaguję i mam ochotę rozerwać dzieci na strzępy. Co wyjątkowo mi ułatwiają. Starsza jest równie wybuchowa. Młody pojęcia złego humoru nie zna, za to interesują go dziś tylko rzeczy zakazana. Szczotka do kibla, kosz na śmieci, wszelkie kabelki podpięte do prądu i.t.p.

W nocy obudziłam się o trzeciej. I nie spałam. Starałam się też nie myśleć. Żeby nie pogarszać swojej sytuacji. Zaczęłam po szóstej znów zapadać w miły stan, ale zaraz przytuptał Młody. I byłoby na tyle spania.

Ja nie wiem po co tak? I nawet nie to, że jestem zmęczona czy śpiąca. Nie niby. Ale to bezsensu totalnie.

A na onecie powiesili horoskop na 2012, ale dla ryb wisi horoskop wodnika. No to nadal nie wiem co mnie czeka.

A nie w nocy jednak trochę myślałam. Rozważałam czy boli mnie wątroba czy nie. Jako reakcja poświąteczna.

O i tak.

Reklamy

2 thoughts on “Gryzę, szczypię i sypię piaskiem w oczy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s