Łyżwy

Zima jest. Co prawda taka sobie. Ale nawet mi to odpowiada. Nie odczuwam potrzeby śniegu i mrozu. Wybrałam się za to dziś na łyżwy. Moja kondycja leży. Po 10 minutach miałam ochotę zejść z lodu. Bo nie miałam już siły. Po 10 minutach kryzys nieco przeszedł i przejeździłam godzinę.
Zobaczymy jak przeżyję jutro i które mięśnie o sobie przypomną.
W każdym bądź razie to coś pozytywnego z dzisiejszego dnia.

A jutro impreza urodzinowa Starszej. Miała być skromna dla kilku koleżanek, ale ostatecznie wyszło jak zwykle. Więc od rana będę stała przy garach.

I niech się dzieje.

Reklamy

One thought on “Łyżwy

  1. Anonimowy pisze:

    Wszystkiego najlepszego dla Starszej :))A co do łyżew-jestem pod wrażeniem.

    Też powinnam się wziąć w garść i jakiś pilates może uskutecznić:(
    dr_ewa999

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s