Wreszcie

Wreszcie kupiłam kalendarz na 2012. Mam zamiar każdego dnia wyłuskać coś pozytywnego z dnia i to zanotować. Takie ćwiczenie optymizmu.
Mam nadzieję, że pierwszą notką będzie ozdrowienie Młodego. Do tej pory chore dzieci traktowałam optymistycznie i chorób nie zauważałam nawet. Chore, świetnie. Zaraz się wyleczy i będzie z głowy. Teraz (może to starość? moja) jakoś się stresuję.
Co poza tym? Kroi mi się jakaś praca. Byle jaka. W sensie warunków. No ale za to jest szansa, że w miłej ekipie.
Moja firemka leży i kwiczy. A zusowi daninę płacić trzeba. Nie mam charakteru, brak mi pewności siebie. Łatwiej mi sprzedawać cudze niż swoje. Albo się przełamię, albo to nie ma sensu. Muszę się przełamać znaczy się.

I coś tam, coś tam. Zapomniałam co.
Niech mi to dziecko wyzdrowieje.

A poza tym, da się już zauważyć, że dni coraz dłuższe są. Miło 🙂

Reklamy

3 thoughts on “Wreszcie

  1. Niech Ci dziecko wyzdrowieje:) Tego Ci życzę.
    Też mam taki plan na ten rok. Kupiłam kalendarzyk mały ładny w biedronce, do tej pory do 4tego coś pozytywnego pisałam;) Muszę nadrobić póki cokolwiek pamiętam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s