Demony przeszłości

Rozmawiałam dziś drogą netową z kolegą z przeszłości. Kolega jest ok, nie ma z wątkiem zasadniczym nic wspólnego. Poza czasem i miejscem występowania. Ale kilka słów i znów zabolało. Są rzeczy, które nigdy nie przestają boleć. I to jest najgorsze. Byle drobiazg i znów łzy w oczach, nerwowe kołatanie serca, ból brzucha. A i tak trudno na co dzień żyć, choć staram się nie wyciągać przeszłości z pamięci.
Demony, przeterminowane, ale wciąż o sporej mocy rażenia…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s