Ha,ha,ha ajdidit

Przeczytałam zaległości blogowe. Tak po kawałku. Czasami po łebkach, bez komentowania, ale przeczytałam. Znaczy to, że powolutku zaczynam łapać rytm życia. I znajdować czas.
W związku z odchudzaniem, to ja tak myślę, czy aby nie zacząć znów biegać. Zobaczymy, czy się zbiorę.

Reklamy

4 thoughts on “Ha,ha,ha ajdidit

  1. tak… ja też mam przemyślenia w związku z odchudzaniem. teraz myślę, że przed snem powinnam przejść się z kijkami. a póki co… ciasteczko 😉
    jakoś ostatnio baaaaardzo trudno mi się zmobilizować. brak mi drugiej osoby do chodzenia 😉

  2. Hmm ja się nie nadaję do biegania. Za szybko się męczę. Ale powinnam rzucić czekoladę i zacząć ćwiczyć codziennie chociaż z 20minut. Ciężko jest zacząć..

  3. Widzisz Jana, ja w bieganiu kocham to, że jestem sama. Jakiś fajny audiobook, albo muzyczka i relaks.
    Karolka, kwestia w wprawy, po jakimś czasie już nie męczy. Inna rzecz, że teraz nie wiem czy dotruchtałabym 400m do pierwszego zakrętu 🙂 Masz rację,najtrudniej jest zacząć i zmuszać się przez jakieś 2 tygodnie, potem już lekko 🙂

    A dziś zjadłam zbyt wielką obiado-kolację jak na to, żeby móc się w ogóle ruszać 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s