Auuu!

Dziś małżonek mój, nieco drinknięty, się przyczepił. Że go szpieguję, w sensie przeszukiwania telefonu i kompa. Że się go czepiam, że trawa nieskoszona, że kaloryfer cieknie, a mówiłam mu już rok temu. No normalnie, co pół roku powtarzam, a to może wyprowadzić z równowagi…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s