Coś nie tak

Aaa łapie mnie coś. Dzieciaki złapało. Kaszlemy, smarkamy, gardła, węzły chłonne, gorączka, głowa, może coś jeszcze w różnych konfiguracjach.

Bieganie zawieszone do odwołania. A miałam już jakieś 15-16 km przebiec w ten weekend. Trudno. Ale jakby kto chciał to jeszcze miCoach jest fajny. Można sobie utworzyć plan. Można kupić gadżety do monitorowania planu, można zainstalować program na smartfonie. Na moim nieco wiekowym telefonie nie działa. To pozostanę przy planie my.asics i monitorowaniu za pomocą endomondo. Bo chyba, albo nie znalazłam- w program adidasa nie da się wpisywać treningów odbytych z palca. Ale kilka funkcji mi się podoba, więc może jak się dorobię nowszego sprzętu, to spróbuję.

Nie wiem czy pisałam. 27 grudnia czyli będąc kulą pełną świątecznych pyszności podjęłam decyzję o odchudzaniu. No i wychodzi mi to średnio. Ale coś wychodzi. Statystyki styczniowe w zasadzie.

Trzeba się cieszyć, trzeba sobie dać kopa w tyłek do dalszej mobilizacji. Bo założenie początkowe było ambitne -10kg w 3 miesiące :).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s