A jednak

Na miCoach można jednak zrobić coś bez dedykowanego oprogramowania czy sprzętu. Chodzi o to plany typu rozciągania czy siły. Zaczęłam jeden taki początkowy, dedykowany dla biegających. Prosty się wydawał więc zrobiłam mimo choroby, która mnie nieco osłabia. Ciut się jednak zmachałam. To będzie chyba 9 treningów po 20-30 minut. Takie właśnie rozciąganie, przysiady, wykroki i inne ćwiczenia. Do pełni wszystkiego brakuje mi cięższych hantli i wielu urządzeń,  ale zrobię to na razie tym co mam. Zawsze to coś. Potem się zastanowię czy dokupić sprzętu, czy zapisać się na siłownię.

Ktoś mnie podrywa. I wiecie, fajne to. Bez względu na to, że nie jestem zainteresowana to jednak zawsze miło widzieć takie zainteresowanie. Od razu lżej się żyje.

Swoją drogą zima jakoś mnie specjalnie nie męczy w tym roku. Jest nieźle. Może dlatego, że biegam. Może dlatego, że siedzę na przeciwko wielkiego okna i mam dużo światła nawet jak na tę porę roku? Może dlatego, że mój ponad cztery lata temu zaliczony zjazd psychiczny powoli mija. Choć jeszcze nie przeszło do końca, ale jest naprawdę dobrze.

Reklamy

3 thoughts on “A jednak

  1. takie rozciaganie 20 minutowe jest najlepsze, zwlaszcza rano, choc ja praktykuje zwykle podczas jednego serialu white collar.

    Usmiechu ci zyczę i teraz tylko, żeby było z górki.

  2. 🙂 o tak… miło jest odczuwać powiew podrywu… :):):):) szczególnie subtelnego… życzę Ci takich!

    P.S. Nie pierwsza mi piszesz o kryminalnej stronie doktora House'a… intrygujące… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s