Siedemnaście kilometrów

17 km przebiegłam wczoraj. Niby nic mi nie jest, ale muszę chyba dać sobie czas na regenerację. Dziś nie ćwiczę 30DS. Bo tak sobie myślę, że żadne pajacyki ani wykroki nie są mi potrzebne i wczorajsze bieganie moim stawom wystarczy 🙂
Zjeść też zjadłam nieco więcej niż miałam zamiar. Odpoczywam. I zastanawiam się jeszcze nad lampką wina. Jak szaleć to szaleć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s