Level 3

Wczoraj był pierwszy dzień 3 etapu. I powiem, że czuję nieco mięśnie. Brzucha. Czy może żeber.
Trochę oszukuję na tych skaczących ćwiczeniach, bo moje kolana tych podskoków nie lubią jednak.
Oraz zobaczymy co z tego wyniknie 😉 Na cudowne efekty nie liczę, ale jakieś mięśnie ruszyłam i przypomniałam im o pracy.

Skończę i poszukam czegoś następnego, nawet mam pomysł że jakiś trening z taśmami byłby pewnie całkiem OK. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie proszę o info. Bez kardio najchętniej, bo kardio to ja sobie bieganiem załatwiam 😉

A z bieganiem też ciekawie. Bo zrobiło się tak ciepło, w ciągu kilku dni, że nie wiem w czym biegać. Obiektywnie getry, bluzka i polar to nie dużo. Ale jak biegałam w tym przy -10 to teraz przy +10 umieram z przegrzania. Ale letnio-wiosenne ubranka w sensie getrów 3/4 i bluzki bez rękawów też już zanabyłam drogą kupna 😉

Do tej pory biegałam w jakiś starych dresach i takich tam, dedykowane miałam jedynie buty. Teraz zaczynam obrastać w wyposażenie 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s