Maraton

Trochę inny maraton, niż chciałabym. Jedno dziecko, drugie dziecko, ja, to pierwsze dziecko znów… Mam dość. W między czasie zarazili jeszcze dziadka ze dwa razy. Okropieństwo.
Nic to po tygodniu, kiedy męczyło mnie nawet leżenie powoli wracam do życia. Myślę, że dziś wyjdę już troszkę pobiegać. Wczoraj zrobiłam 30DS.
Będę żyć. Tak myślę.
Niestety jeszcze jedno dziecko nie jest za bardzo w formie. Aaaa! Niech już wszyscy będą zdrowi.

A przyszły rosyjskie kosmetyki. Krem na dzień i na noc, oraz maska na noc.

Kremy bardzo OK. Wygodne do użycia. Fajnie się wchłaniają, nie gryzą z podkładem. Tak jestem zadowolona. Czy jakiś szał? Raczej nie zauważyłam, ale to dopiero dwa dni. Maska na noc. Nie mam pojęcia. Oczywiście zaaplikowałam ją sobie. Ale powiedzmy szczerze jestem tak szara chorobowo, że nic mi nie pomoże.
Ale podoba mi się stosunek ceny do jakości, więc pewnie jeszcze poeksperymentuję z tymi kosmetykami.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s