Zakupowo

Kupiłam sobie kilka rzeczy z biochemii urody. Oraz zobaczymy co z tego wyniknie.
Olej aragonowy, olej tamanu oraz hydrolat z kocanki. Na razie mogę napisać, że kocanka to ma faktycznie zapach specyficzny…

Poza tym wzięłam się za czytanie jakiejś Grocholi – Houston, mamy problem. Początkowe wrażenia dziwne, ale to dopiero początek. Brak ogarnięcia głównego bohatera mnie denerwuje. Owszem są ludzie, którzy komplikują sobie najprostszą życiową sytuację, ale nie wzbudzają mojej sympatii. 

A w niedzielę jadę na wakacje. I to dobry termin, bo u nas się nieco ochłodziło.  A na Węgrzech gdzie się wybieramy ma być upalnie. To świetnie na urlop 🙂 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s