Paluchy wiedźmy

Nie. Nie będzie przepisu. Internety nim zasiane ostatnio. Halloween nie obchodzimy, ale się nim nie brzydzimy. Więc nastrojowo, jesiennie i wieczornie zarówno dynię można na jakąś upiorną mordę przerobić. I ciasteczka okazjonalne upiec.
Ciasteczka są okropne. Bo są okropnie smaczne. Przynajmniej moim zdaniem. Zjadam je w hurtowych ilościach co nie jest dobre.
Tym bardziej, że od kilku miesięcy nie schudłam nic. Nie tyję, ale też nie chudnę. Muszę się pilnować. A tak naprawdę to jeszcze mam się czego pozbyć, więc kilka kilo mniej byłoby ok. No nic. Muszę pamiętać, żeby w przyszłym roku nie piec upiornych palców. Z korzyścią dla siebie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s