1266 kilometrów

1266 kilometrów przebiegniętych. 300 na rowerze.
Na przyszły rok ambitniejsze plany. I jeszcze z pięć kilogramów.
Z postanowień noworocznych udało mi się zrealizować 33,33%. To znaczy jedno z trzech. Chciałam schudnąć, odświeżyć angielski i znaleźć pracę. Z szukania pracy na razie rezygnuję. Z angielskim się postaram może znów zmierzyć. Odchudzanie kontynuować, ale zamierzoną dychę pożegnałam. I git.
Ale to był dobry rok. a nawet bardzo dobry. Udało mi się wydobyć z czarnej dziury w której, tkwiłam od kilku lat. Znów się uśmiecham i znów coś mi się chce. I mam nadzieję, że już tak zostanie.

O tak to mniej więcej sportowo wyglądał mój rok. Całkiem, całkiem. Widać wyraźnie wzmożoną aktywność letnią. 🙂  
Reklamy

2 thoughts on “1266 kilometrów

  1. Dzień dobry 🙂 aktywność fizyczna daje pozytywnego kopa! Dlatego życzę Ci samego zwyżkowania tejże aktywności 🙂

    P.S. Różnica między torebkowym budyniem a robionym własnoręcznie jest taka, że po pierwsze mamy satysfakcję {ja miałam :)}, a po drugie wiemy co wsypujemy do garnka. Dla mnie to wiele 🙂 może i czas przygotowania podobny… ale jednak zjadałam budyń zrobiony przez siebie i bardzo mnie to cieszyło 🙂

  2. Ależ ja się z Tobą w pełni zgadzam. Ja nie rozumiem wymyślania uproszczeń, które po prawdzie uproszczeniami nie są. Tzn. od strony technicznej wszystko jedno czy ten proszek wsypiemy z torebki z napisem budyń, czy z torebki z napisem mąka ziemniaczana. Robota ta sama. Ułatwienia życia nie widzę. Różnicę w efekcie końcowym jak najbardziej 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s